Wyobraź sobie taką scenę: prowadzisz kreatywne zajęcia plastyczne w ramach zajęć, dzieci podekscytowane tworzą barwne rysunki, a atmosfera sprzyja twórczości. Nagle, po drugiej stronie sali, jedno dziecko wybucha głośnym protestem, zaczyna płakać, a nawet przejawia agresję wobec rówieśników. W ułamku sekundy spokojna zabawa zamienia się w próbę opanowania sytuacji. Brzmi znajomo? Dla wielu opiekunek i nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej – jak najbardziej.
Tak zwane „trudne zachowania” mogą zakłócić każdy, nawet najlepiej zaplanowany dzień. Ale co tak naprawdę kryje się za tym terminem? I – co ważniejsze – jak możemy je rozszyfrować, aby pomóc dzieciom rozwijać zdrowe relacje społeczne i emocjonalne?
W artykule przeczytasz o:

Zachowania trudne to takie, które zakłócają proces uczenia się dziecka lub relacje z innymi. Jednak, jak zauważają eksperci, za większością z nich stoi przekaz, który dzieci chcą nam wysłać – często nie potrafiąc zrobić tego w sposób werbalny.
Dla wielu nauczycieli i opiekunów największym wyzwaniem jest właśnie odczytanie tej wiadomości: dlaczego dziecko reaguje w tak skrajny sposób? Z czego wynika ta eskalacja? Jak reagować na trudne zachowania dziecka?
Jedno jest pewne: dzieci, które doświadczają przeciążenia emocjonalnego, będą szukać ujścia dla tych emocji. Często towarzyszy temu brak umiejętności nazwania tego, co czują – wtedy pojawiają się reakcje fizyczne (płacz, krzyk, agresja).
Ta prosta, ale głęboka myśl przypomina nam, że zanim zdecydujemy się na konsekwencję, warto zapytać: „Co to zachowanie mówi mi o potrzebach dziecka?”. Może ono sygnalizować zmęczenie, głód, poczucie niesprawiedliwości, nadmiar bodźców czy trudności w nawiązaniu relacji z rówieśnikami.
Trudne zachowania w niewielkiej dawce są naturalnym etapem rozwoju dziecięcego. Każdy przedszkolak może mieć czasem dzień pełen fochów czy epizod buntu. Niepokój pojawia się, gdy:
W takich sytuacjach kluczowa staje się uważna obserwacja i szukanie źródła problemu.
Pierwsze lata życia to czas gwałtownego rozwoju emocjonalnego. Dziecko uczy się rozpoznawać własne uczucia i reagować na nie w sposób akceptowany przez otoczenie – a to ogromne wyzwanie! Szczególnie gdy brakuje umiejętności językowych, by powiedzieć wprost: „Czuję się niewysłuchany” albo „Potrzebuję chwili spokoju”.
Współczesne badania pokazują, że emocjonalne fundamenty tworzone we wczesnych latach mają wpływ na całe późniejsze życie dziecka – na jego samoocenę, relacje z innymi i umiejętność rozwiązywania problemów.
Model S.O.S. (Sygnał – Odpowiedź – Skutek) jest jednym z praktycznych narzędzi, które pomagają nauczycielom „rozszyfrować” trudne zachowania.
Dzięki zastosowaniu metody S.O.S. masz szansę rozszyfrować trudne zachowania i zauważyć powtarzające się wzorce. Z czasem zaczniesz widzieć, co wywołuje określone reakcje, co dziecko naprawdę komunikuje, a także jak Twoje (i otoczenia) działania wpływają na dalszy rozwój sytuacji.
To nie jest magiczna formuła, która z dnia na dzień zlikwiduje wszystkie wyzwania, ale konsekwentne stosowanie S.O.S. pomaga lepiej planować interwencje, wprowadzać drobne zmiany w rutynie czy organizacji zajęć i – co najważniejsze – budować głębszą relację z dziećmi, o którą tak nam przecież chodzi.
Badania pokazują, że liczba i jakość interakcji słownych z dorosłymi wyraźnie wpływa na ograniczenie trudnych zachowań. Dzieci, które częściej biorą udział w rozmowach typu “dialog” rozwijają bogatsze słownictwo i uczą się wyrażać swoje potrzeby słowami, a nie krzykiem czy agresją.
Efekt? Mniej „trudnych zachowań” i więcej płynnej, przyjaznej komunikacji. A to przekłada się na lepsze relacje w grupie i większy komfort pracy dla wszystkich.
Praca z dziećmi, które mają trudności w regulacji emocji, może być wyczerpująca. Dlatego tak ważne jest, by nauczyciel czy opiekun sam zadbał o własne zasoby emocjonalne.
Zrozumienie, że „trudne zachowanie jest komunikacją”, otwiera drzwi do zupełnie innego spojrzenia na dziecięce wybuchy i bunt. Zamiast traktować je wyłącznie jako problem, możemy zacząć postrzegać je jako szansę na bliższe poznanie potrzeb dziecka.
Pamiętaj: żadna metoda nie działa w jeden dzień, a każde dziecko jest inne. Kluczem jest cierpliwość, empatia i gotowość do ciągłego poszukiwania rozwiązań. Z czasem zauważysz, że ten wysiłek procentuje – w poczuciu spokoju, lepszym klimacie w sali i pięknie rozwijających się relacjach. Powodzenia!

Autorka - Anna Dyjak
Pedagog, certyfikowana trenerka i założycielka bliskościowego żłobka oraz przedszkola. Wykładowca edukacji włączającej i integracyjnej na Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie. Specjalizuje się w neuroedukacji oraz metodach pracy z emocjami opartych na relacji i bliskości. Na blogu i w kursach online dzieli się praktycznymi rozwiązaniami dla nauczycieli i specjalistów pracujących z dziećmi, budując społeczność pasjonatów nowoczesnej pedagogiki.









